SŁOWNIK ŻEGLARSKI

Nasz słownik żeglarski, czyli co to jest :

1. ALKOHOL na jachcie

2. CHOROBA morska

3. kim jest KOMODOR

Alkohol na jachcie - z cyklu słownik żeglarski

Za jacht odpowiada wg przepisów prawa tzw. kierownik statku.

  • Jeżeli istnieją wątpliwości, kto jest ‘kierownikiem statku’ cala załoga jest poddana badaniu trzeźwości (podczas rutynowej kontroli przeważnie osoba stojąca za sterem, w przypadku jakiegoś wypadku, czy kolizji, zawsze badaniu poddawana jest cala załoga). O faktycznej winie rozstrzyga sąd.
  • Kiedy kierownikiem statku jest osoba inna niż stojąca w danym momencie za sterem – każdy odpowiada za swoje ewentualne przewinienia. Przykładowo – kierownik statku jest pijany, ale nie kieruje jachtem. Jachtem kieruje osoba bez uprawnień. W tym przypadku kierownik statku odpowiada ‘za pijaństwo’, a sternik odpowiada za żeglugę bez wymaganych uprawnień (o ile są wymagane).
  • Zakaz prowadzenia pojazdów jest orzekany (w określonych przypadkach czasowo lub na zawsze), nawet wówczas jeżeli osoba nie posiada jeszcze uprawnień do ich prowadzenia.
  • W sytuacji gdy załoga jest trzeźwa i godzi się, by kierownik statku kierował jachtem pod wpływem alkoholu – może zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej za ‘pomocnictwo’ w przestępstwie. Każdy ma ustawowy obowiązek poinformować odpowiednie ‘organy’ o przestępstwie (ma to szczególną wagę w przypadku wypadków śmiertelnych).

Pytań i różnych możliwości, kombinacji sternik-załoga jest tak wiele, ze musielibyśmy zatrudnić kancelarię prawniczą tylko do rozpatrywania różnych możliwych przypadków. Generalnie należy przyjąć zasadę, że po alkoholu nie powinno się pływać, kierownik statku (przeważnie sternik) musi być bezwzględnie trzeźwy.

 

Jakie przepisy prawa to regulują?

Prowadzenie jachtu “na silniku” traktowane jest przez sąd dokładnie tak samo jak prowadzenie samochodu (pojazd mechaniczny). Jeżeli jacht nie posiada silnika lub jest to np. rower wodny, kajak – przestępstwo traktowane jest jak np. prowadzenie tradycyjnego roweru pod drodze publicznej (inny pojazd – rower, szlak żeglowny – droga publiczna).

Art. 87. § 1.
Kiedy osoba, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 50 złotych.
§ 2.
Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd niż określony w § 1, podlega karze aresztu do 14 dni albo grzywny.
§ 3.
W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 lub 2 orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów.

Art. 42. § 1.

Może orzec (sąd) zakaz prowadzenia pojazdów określonego rodzaju w razie skazania osoby uczestniczącej w ruchu za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, w szczególności jeżeli z okoliczności popełnionego przestępstwa wynika, że prowadzenie pojazdu przez tę osobę zagraża bezpieczeństwu w komunikacji.
§ 2.
Sąd orzeka zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych albo pojazdów mechanicznych określonego rodzaju, jeżeli sprawca w czasie popełnienia przestępstwa wymienionego w § 1 był w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia określonego w art. 173, 174 lub 177.
§ 3.
może orzec (sąd) zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na zawsze, jeżeli sprawca w czasie popełnienia przestępstwa określonego w art. 173 lub 174, którego następstwem jest śmierć innej osoby lub ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, albo w czasie popełnienia przestępstwa określonego w art. 177 § 2 lub w art. 355 § 2 był w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia.
§ 4.
Sąd orzeka zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na zawsze w razie ponownego skazania osoby prowadzącej pojazd mechaniczny w warunkach określonych w § 3. Z tego wynika, ze ‘bezkarnie’ można prowadzić jacht żaglowy (bez silnika), rower wodny, kajak po pijanemu tylko poza szlakiem (np. jezioro Wojnowo, Stręgiel). W tawernach na szlaku juz pojawiają sie alkomaty w barach (np. w Zezie w Sztynorcie), gdzie za niewielka oplata można sobie ‘dmuchnąć’ przed wypłynięciem 🙂

Słownik żeglarski - choroba morska

Na Mazurach choroba morska nie istnieje, ponieważ :

  • nie ma tam takiego stałego i długotrwałego zafalowania jak na morzu;
  • wieczory, noce i poranki spędzamy przy stałym brzegu, dzięki czemu nasz nasz układ równowagi się stabilizuje.

Co to zatem jest?
Jest to choroba lokomocyjna, czyli zespół objawów będących następstwem podrażnienia nadmiernie wrażliwego narządu równowagi. Wywołana jest kołysaniem jachtu. Gdy jacht płynie, mózg człowieka odbiera sprzeczne informacje z pięciu zmysłów – wzrok informuje o naszej relatywnie stabilnej pozycji, bo nie poruszamy się względem statku. Natomiast układ równowagi z ucha środkowego wysyła z kolei informację, iż poruszamy się w każdym kierunku tzn: do przodu, do tyły, na boki, do góry i na dół. Gdy mózg otrzymuje takie sprzeczne informacje to zaczyna się mylić, co z kolei powoduje chorobę morską.
Choroba morska jak sama nazwa wskazuje pojawia się na rejsach morskich.
Na wstępie należy wyjaśnić, iż nie wszyscy, którzy jadą po raz pierwszy w życiu na rejs morski na nią chorują. Przypadłość taka zdarza się  zazwyczaj w chwili, gdy na początku rejsu wieje silniejszy wiatr, a nasz organizm nie przyzwyczaił się jeszcze do panujących warunków. Jesteśmy też wtedy zmęczeni po podróży. Choroba morska trwa zazwyczaj do kilku godzin, a w wyjątkowych sytuacjach na pełnym morzu maksymalnie do kilku dni.

Jak zapobiegać chorobie morskiej?

  • Posiłki – szczególnie rano polecam jeść dania lekkostrawne, takie jak tosty, owoce, płatki itp. (unikaj tłustych i obfitych posiłków, większej ilości słodyczy oraz używek takich jak kawa, alkohol);
  • Ubieraj się stosownie do warunków atmosferycznych. Dyskomfort termiczny podczas rejsu morskiego ma wpływ na samopoczucie;
  • Strach potęguje chorobę morską, dlatego im więcej wiesz o żeglarstwie, o jachcie i zasadach panujących na jachcie, tym mniej się boisz. Pytaj kapitana o wszystko czego nie rozumiesz;
  • Nie czytaj! Nie rób zdjęć. Obserwuj horyzont i inne stałe punkty odniesienia. Odpoczywaj w każdej wolnej chwili gdyż zmęczenie nasila chorobę;
  • Nie siedź w zamkniętej kabinie!!! Staraj się przebywać na pokładzie, możliwie z najniżej położoną głową – mniej wtedy buja i błędnik się uspokaja, jeżeli czujesz się gorzej nie schodź pod pokład !!
  • Przebywanie pod pokładem, gdzie zazwyczaj podczas silnego wiatru wszystko jest zamknięte jest duszno, przyspiesza to i wzmacnia przebieg choroby;
  • Możesz zażyć leki przeciw chorobie lokomocyjnej, ale według mojego doświadczenia na chorobę morską podobnie jak na kaca najlepsza jest praca. Nie siedź w wolnej koi tylko zajmij się sterowaniem, pracą na żaglach oraz wszystkim co można robić na pokładzie żeby tylko odwrócić uwagę od ogarniającej nas choroby.

Co zrobić, gdy już nas dopadnie?
Po pierwsze nie wpadaj w panikę tylko zajmij się czymś – najlepiej stań przy sterze lub wykonaj jakąś inną pracę na pokładzie. Żeby się nie odwodnić, uzupełniaj płyny. Możesz zjeść świeży owoc, co szczególnie polecam. Możesz zażyć środki przeciwwymiotne.

Kim jest komodor? - słownik żeglarski

Jest to zwyczajowa nazwa pełnionej funkcji, a nie stopień wojskowy marynarki wojennej.

Przyjęliśmy w Agencji takie nazewnictwo funkcji, zgodnie z tradycją Łódzkiego Harcerstwa Wodniackiego, bo tytuł zgodny z Ustawą o Żegludze Śródlądowej brzmiałby bardzo groteskowo …KIEROWNIK REJSU…

 

Co słownik żeglarski mówi o historii stopnia Komodor?
W epoce żagla w Royal Navy była to nazwa pełnionej funkcji a nie rangi/stopnia, nadawana tylko na czas dowodzenia więcej niż dwoma okrętami. Nie można było być komodorem jednego okrętu!
Aby pełnić funkcję komodora nie trzeba było mieć wojskowego stopnia komandora.
Początki nazwy sięgają 1652 roku, gdy Holendrzy, podczas wojny z Brytyjczykami, uznali potrzebę utworzenia stopnia dla oficerów dowodzących kilkoma jednostkami. Nie chcieli oni mianować więcej admirałów, aby uniknąć płacenia adekwatnego do stopnia admirała uposażenia. W 1689 roku Wilhelm III Orleański wprowadził ten stopień do floty brytyjskiej. W późniejszym okresie (aż do pierwszej połowy XX wieku) tytułu komodora zaczęto również używać jako tytułu grzecznościowego najstarszego kapitana danego armatora floty pasażerskiej lub handlowej.
W czasie wojny secesyjnej w marynarce amerykańskiej używano go jako tytułu honorowego dla oficerów nieposiadających stopnia admiralskiego, a dowodzących czasowo zespołem co najmniej dwóch jednostek.
W latach 1862 -1899 tytuł komodora był oficjalnym stopniem wojskowym w Marynarce Stanów Zjednoczonych. Status ten przywrócono również na krótko w okresie drugiej wojny światowej. W Marynarce Wojennej Stanów Zjednoczonych nie jest już używany.